Początek

 Może zacznę standardowo od czego się zaczęła przygoda ze zbieraniem lalek. 

A więc urodził mi się syn i jak miał z roczek oglądałam zabawki na olx i często rzucały mi się w oczy lalki. Przypomniało mi się jak swoimi dość długo się bawiłam, szyłam im ubranka i wszywałam włosy z kordonków podebranych od mamy:) 

I tak kupiłam zabawkę dla syna z lalkami. Pierwsze zakupy to były randomowe lalki głownie stefcie od Simby i chińskie lale z patykowymi nogami. Na próbę wszyłam im włosy tak jak kiedyś:


Później po obejrzeniu kilkunastu albo i więcej filmów na Youtube dowiedziałam się że można wszywać lalkom sztuczne włosy i znowu była próba:


Wkrótce na allegro za grosze na aukcjach trafiły do mnie ładniejsze lale i Barbie:












Nazbierało mi się ich trochę uszyłam trochę ubrań ogarnęłam włosy tym co się dało. Z rerootami dałam sobie spokój. Kupiłam nawet kilka nowych ale jednak radość ich posiadania była mniejsza niż wtedy kiedy kupiłam trupka i musiałam go ogarnąć 😅 Ale to nie znaczy że mi się nowe nie podobają:) Jak kupiłam trochę już tych lalek zaczęłam się interesować co to za lalka itp Strasznie Sindy od Pedigree mi się spodobały a moją udało mi się wylicytować za grosze w porównaniu do tego po ile teraz chodzą. Głównie zajęłam się wtedy szyciem ubrań i sposobami ujarzmiania włosów. 

Wkrótce urodził mi się drugi syn, potem córka i miałam przerwę w lalkowaniu z 3 lata. 

Ale mąż zaczął zbierać stare telefony i tak jakoś przypomniały mi się moje lale w kartonie w szafie i zaczęłam zbierać dalej tym bardziej że córka już większa i mogłam się w końcu tym zająć. Teraz głównie trafiają do mnie kloniki ale też i starsze Barbie i te nowe fashionistas mi się podobają:) 

Jak kupuję to już nie jak leci (chyba że muszę cały zestaw kupić dla kilku interesujących lalek:) Często trafiają do mnie trupki które potrzebują wyczyszczenia, nowych włosów, usunięcia markera, przebarwienień, wyrwane kończyny, połamane szyje większość uszkodzeń udaje mi się naprawić:)

Moje ulubione lalki to Sindy wszystkie, Betty teen w których się zakochałam, Beautiful Stephanie, Lucky Corner i Petry🤩


Komentarze

  1. Ja tez zaczelam kupowac pierwsze lalki jak urodzila mi sie coreczka :) Potem kupowalam jej i kupowalam sobie ;) Mialysmy calkiem inne upodobania :) Teraz corka dorosla i lalki oddala mnie jednak postanowilam je odpucowac i schowac do pudelka. Kto wie moze kiedys zapragnie znow je miec jako pamiatke z dziecinstwa :)
    Tez lubie Betty Teen i Sindy choc w wiekszosci sie ich pozbylam w akcie desperacji, kiedy zaczely wysypywac mi sie z szafki. Jednak kilka zostalo i bardzo sie z tego ciesze.
    Tez kocham przywracac lalkom dawny blask. W ten sposob stworzylam dosc duza kolekcje Barbie z lat 80tych i 90tych. Kupowalam trupki i odnawialam je dokupujac brakujace stroje i bizuterie :)
    Bardzo ladne rerooty <3 tez czasem robie jak mnie przymusi ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za miłe słowa 🤩 Ostatnio przybyło mi lalek ale czekają na ogarnięcie bo czas mam wieczorem tylko i też muszę trochę przystopować:) Właśnie też niektóre kupuję z myślą o córce (w końcu się udała 🤣)może akurat będzie chciała się bawić:) Fajnie że nie tylko ja odnawiam te trupki:) bo nowej lalki to u mnie ze świecą szukać chyba tylko z dwie kupiłam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witam